Hiszpania i Belgia w ćwierćfinale. Ronaldo pożegnał się z mundialem
Największym wydarzeniem dnia było iberyjskie starcie w Dallas. Przez większość spotkania oba zespoły grały ostrożnie, a sytuacji bramkowych było niewiele.
Gdy wydawało się, że o awansie zadecyduje dogrywka, w pierwszej minucie doliczonego czasu gry Ferran Torres dośrodkował w pole karne, a rezerwowy Mikel Merino strzałem z bliskiej odległości pokonał bramkarza Portugalii.
Dla 41-letniego Cristiano Ronaldo był to – zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami – ostatni występ w mistrzostwach świata. Portugalczycy zakończyli udział w turnieju już na etapie 1/8 finału, mimo że przed mundialem byli zaliczani do grona kandydatów do medali.
Hiszpania pokonała Portugalię, Belgia wyrzuciła USA. Nie pomógł nawet Trump
Znacznie więcej bramek padło w Seattle, gdzie Belgia pokonała Stany Zjednoczone 4:1. Europejczycy wykorzystali błędy defensywy rywali i już w trakcie drugiej połowy zapewnili sobie bezpieczną przewagę. Amerykanie zdołali zdobyć jedynie honorowego gola i pożegnali się z turniejem przed własną publicznością.
Mecz odbył się w cieniu skandalu wokół cofnięcia czerwonej kartki dla amerykańskiego piłkarza Folarina Baloguna po tym, jak u szefa FIFA Gianniego Infantino interweniował sam prezydent USA Donald Trump.
Hiszpania w ćwierćfinale zmierzy się z Belgią. Spotkanie odbędzie się w piątek, 10 lipca.